|
|
Najlepsze aukcje!
NAJLEPSZY PREZENT KLOCKI MAGNETYCZNE 900 ELEM.XMAG (numer 372040909)
#user_field, #user_field table
#user_field .norm_1
#user_field .style1
#user_field .style2
#user_field .style3
#user_field .style5
#user_field .style6
#user_field .style7
#user_field .style8
#user_field .yellow
#user_field .style9
#user_field .style11
#user_field .MediumTextwhite
#user_field .txt
...IDEALNY TABLET TOSHIBA PORTEGE 3500 WXP 1299 FV SS (numer 375528652)
#user_field div.specs
#user_field p.notebook
#user_field span.notebook
#user_field div.specs_details
TABLET TOSHIBA PORTEGE 3500
NIEDUŻY, LEKKI (1,7kg) SZYBKI I MOBILNY
TABLET Z WIFI I BLUETOOTH, RYSIKIEM I LICENCJĄ NA WIN XP
AUKCJA DLA POTRZEBUJĄCYCH SOLIDNEGO I TRWAŁEGO LAPTOPA DO CZĘSTEGO UŻYTKU W DOMU
I W PODRÓŻY
Wydajny i energooszczędny procesor Intel Pentium
Mobile 1,33 GHz
Obrotowa, dotykowa m...
Czas na kawały!
W niedzielne popoludnie przed telewizorem zona rozwiazuje krzyzowke,
natomiast maz pograzyl sie w lekturze swojej ulubionej "Gazety
Wyborczej".
- Kochanie, co oznacza wyraz 'konsternacja'? - pyta zona.
- Wytlumacze ci to kochanie na przykladzie. Wyobraz sobie, ze
powracasz niespodziewanie do domu i zastajesz mnie w lozku z obca
kobieta. To bylaby wlasnie 'konsternacja'.
- Zaczekaj... Chyba rozumiem, ale sprawdzmy to lepiej na moim
przykladzie. Wyobrazmy sobie taka sytuacje, ze to ty powracasz
niespodziewanie z delegacji i zastajesz mnie w naszej sypialni z
jakims obcym mezczyzna. Czy wlasnie wtedy nastepuje 'konsternacja'?
- Alez kochanie! - oburza sie malzonek i wali w podloge gazeta - Ty
zupelnie konsternacji od zwyklego kurestwa nie potrafisz odroznic!
- Dlaczego w Wźchocku wiźe si ?winie w pczki?
- ˝eby ich jastrzźb nie porwa?!
General wizytuje dywizje Czerwonych Beretow. Przechadza sie przed
najlepszym batalionem, wymachujac szpicruta. Widzac u jednego z
zolnierzy niedopiety guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolalo?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi general daje zolnierzowi tydzien urlopu. Idac
dalej zauwaza zolnierza z rozwiazanym butem. Uderza go w brzuch i pyta:
- Bolalo?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem
- Dac mu odznake wzorowego zolnierza! - rozkazuje general.
Dochodzac do konca szeregu general spostrzega w rozporku zolnierza
wystajacego chu*a. Uderza w niego szpicruta i pyta:
- Bolalo?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo to nie moj, tylko kolegi z drugiego szeregu!
- Czy to prawda ze marchewka jest dobra na potencje?
- Tak. Tylko trudno ja przymocowac.
Maz z zona spia w lozku, a w barku stoi butelka wodki. W pewnym
momencie on wstaje, chce isc do barku. Zona chwyta go za ramie, powala
spowrotem na lozko i mowi.
- Jak stoi niech stoi. Moze ktos przyjdzie, moze ja do kogos pojde ...
Po pewnym czasie w srodku nocy ona zajmuje sie mezem. Jemu sie
naprezyl, ona zaczyna sie na niego gramolic. On ja za ramie i
spowrotem powala na lozko i mowi:
- Jak stoi niech stoi. Moze ktos przyjdzie, moze ja do kogos pojde ...
- Kowalski! Powiedzcie, co bedzie, jesli kula odstrzeli wam ucho?
- Bede gorzej slyszal, obywatelu sierzancie!
- Dobrze. A co bedzie, jesli kula odstrzeli wam drugie ucho?
- Nie bede nic widzial, bo mi helm na oczy spadnie!
- Przestepstwa dokonano z nocy z pietnastego na
szesnastego lipca.
- Przepraszam, ale nie doslyszalem, w nocy z
pietnastego na ktorego?
- Dlaczego prostytutka jak siada to zaklada noge na noge?
- Zeby jej watroba nie wypadla...
- A czy ciebie spotkala kiedys niesprawiedliwosc ?
- Tak, jak tata mnie bije paskiem. Nie rozumiem tego, jak on byl maly
to tez bili go paskiem, to po co to dwa razy powtarzac.
Przychodzi facet do lekarza i mowi, ze ma chore jajko. Na to
lekarz:
- No to niech pan pokaze.
- *z wyrzutem* Ale pan sie bedzie, smial...
- No co pan! Przeciez jestem lekarzem.
- *z niesmialym wyrzutem* Ale pan sie bedzie smial...
- Panie, pan zartuje? Przeciez jestem lekarzem. Poza tym, jak
mi pan nie pokaze, to jak bede mogl panu pomoc? Pokazuj pan.
- Ale pan sie bedzie smial...
- Panie! nie bede sie smial!
- Pan tak mowi, ale jak przyjdzie co do czego, to pan sie
bedzie smial! Wstydze sie...
- Ojejku! Panie, obiecuje panu, ze sie nie bede smial... No
naprawde.
- Naprawde?
- Naprawde! Pokazuj pan.
- Ale nie bedzie sie pan smial?
- Kurna! Nie bede! No mowie przeciez! Pokazuj pan!
No to facet {hmm, tu by trzeba pokazac...} facet zaslania
krocze dwoma dlonmi i z taka niesmialoscia, lekko odslania jedno
jajko... A lekarz - w brecht! Ale strasznie. Zarykuje sie jak
glupi, malo czkawki nie dostal. Ale patrzy na mine faceta... i
stara sie uspokoic, no a s...
Opisy gg!
>>
I want you to need me, need me like I need you..
BeDe snił o Tobie, o Tobie i jeszcze o Tobie ...
Myślę i myślę i nic nie wymyślę.
{)i(} {)i(} {)i(} mOtylem jEstEm... {)i(} {)i(} {)i(}
TAK MI SMUTNO TAK MI ZLE ZE NIE WIDZE CIE
ciepły namiętny szept..
!>!> Du BiSt MeInE mOrGeNsOnNe
Kasia Maćkowska z Bochni to super ekstra laska. ps. Kocham ją!!!!!!!!!
CHcesz mieć dzieci piękne zdrowe?? Kup im wino owocowe
Strefa gracza...!
Heroes Chronicles: Podbój Podziemi Producent serii Heroes of Might & Magic, po wydaniu dwóch dodatków do trzeciej części, postanowił zmienić strategię tworząc kolejną sagę. Niestety nie wnosi ona do gry właściwie nic nowego wykorzystując dalej stary engine znany z HOM&M III. Poszczególne części Chronicles można więc traktować jak dodatkowe kampanie wydane jednak jako samodzielne gry.Lord of the Creatures Gra przygodowo-zręcznościowa osadzona w realiach fantasy. Za jej produkcję i wydanie odpowiedzialni są byli członkowie teamu Pyro Studios (twórcy Commandos czy Praetorians), którzy założyli własną firmę - Arvirago. Autorzy LotC zdecydowali się na zaimplementowanie do gry widoku z trzeciej osoby. Pomimo tego, że tytuł ten przypomina trójwymiarową przygodówkę nie zabrakło w nim również elementów znanych z tradycyjnych zręcznościowych TPP-ów. Co więcej, możliwe jest zmierzenie się z innymi graczami w Sieci.
Wiedza powszechna!
rynek,
rynek, ekon. ogół transakcji kupnasprzedaży danego dobra lub czynnika produkcji, zawieranych na pewnym terytorium w określonym czasie. Ceny i ilości sprzedawanych dóbr są określane, przynajmniej częściowo, w wyniku wzajemnego oddziaływania sprzedawców i nabywców tych dóbr. Rynki można podzielić wg branż, np. r. samoch., komputerowy, broni, zbóż itp.; wg kryterium przestrzennego na r.: lokalne (np. r. warzywny w miasteczku), regionalne (np. r. skór baranich na Podtatrzu), krajowe (np. pol. r. samoch.), międzynar. (np. r. pracy Unii Eur.), świat. (np. r. ropy naftowej); wg zmian w czasie na r.: stabilne (obroty nie zmieniają się w czasie), sezonowe (obroty zmieniają się regularnie, np. na r. odzieży zimowej, w turystyce), zwężające się, zanikające (obroty systematycznie zmniejszają się w wyniku postępującego starzenia się moralnego lub techn. wyrobu, np. zanik r. lokomotyw parowych), rozszerzające się, rozwijające się (obroty systematycznie zwiększają się, gdy wpro...
Encyklopedia!
ALEKSANDER III MACEDOŃSKI, zwany Wielkim Aleksander Wielki w bitwie z Dariuszem pod Issos, fragment mozaiki, Pompeje, III-II w. p.n.e.
syn Filipa II i Olimpias, wychowanek Arystotelesa, król Macedonii od 336. Twórca rozległego i potężnego imperium, genialny taktyk i strateg (ulepszył taktykę wojenną wprowadzając szyk ukośny, ofensywne zadania dla konnicy), a także administrator i polityk. Jako hegemon Związku Korynckiego został naczelnym wodzem wyprawy przeciw Persji; miał zamiar opanować wybrzeża Syrii, Fenicji i Egiptu, aby odciąć flotę perską od baz i zdobyć panowanie na morzu; realizując ten plan w wyprawie 334-331 odniósł zwycięstwa nad rz. Granik (334), pod Issos (333), bez walki zajął Egipt i założył tam Aleksandrię (332). Po wkroczeniu do Mezopotamii, w bitwie pod Gaugamellą (331), pokonał króla perskiego Dariusza III, a następnie zajął stolicę - Persepolis. Po śmierci Dariusza (330) ogłosił się jego następcą, przejmując ceremoniał perski z bałwochwalczym kultem władców (co wzbudziło zastrzeżenia jego greckiego oto...BAWEŁNA Bawełna
rodzaj roślin zielnych i krzewów z rodziny ślazowatych; najważniejsza roślina włóknodajna; rozróżnia się (w zależności od ujęcia systematycznego) 4-70 gat.; rośnie w strefie subtropikalnej wszystkich kontynentów; wys. 0,5-4,5 m, w uprawie z reguły 1-2 m; liście długoogonkowe, kwiaty pojedyncze, duże, żółte lub białe, po zapyleniu purpurowe i czarne; owocem wielonasienna torebka zawierająca 5-10 nasion, pokrytych długimi (do 5 cm), jednokomórkowymi włoskami, stanowiącymi gł. surowiec włókienniczy; największe znaczenie gosp. ma b. zwyczajna (G. hirsutum) - ok. 70% światowej produkcji; rośnie dziko na Kubie, Haiti i Puerto Rico, uprawiana (w różnych odmianach) w krajach byłego ZSRR, środk. Azji, USA, Amer. Środk. i Płd. oraz Australii; najstarszym gat. uprawianym od kilku tys. lat jest b. drzewiasta (G. arboreum) pochodząca z Azji; nadto popularne gat.: b. indyjska (G. herbaceum) uprawiana w Azji i Afryce, b. peruwiańska (G. barbadense) uprawiana w obu Amerykach oraz uzyskana p...
Wielka literatura!
ślał, że niedaleka być może jest chwila, kiedy w Michasiu, z pewnością nie splamionym dotychczas żadnym brudnym uczynkiem, odezwie się okrucieństwo. Kogóż może to ominąć? Kogo stać, aby zdołał wyłamać się z ogólnego prawa natury? Gdyby nie lęk przed doraźną karą, któż by nie zabijał, kto umiałby osłonić się przed pokusami, które pragną karmić się złem? Wtem uczuł, że jednocześnie z tymi myślami, niby w innej rzeczywistości, istniał w nim jakiś nieokreślony i nieuchwytny głos. Miał takie wrażenie, jakby czegoś zapomniał.
Poderwał się z krzesła nieopanowanym ruchem i tak szybko cofnął się w stronę okna, że nie zauważył nawet, kiedy Michaś także wstał. Wzrok jego przykuł duży krzyż odcinający się od pobielanej ściany ciemnym, chropowatym drzewem. Sewerym zdziwił się, że dopiero teraz go dostrzegł. Chociaż krzyż wisiał na wprost wejścia, dokładnie pamiętał, iż gdy wszedł do pokoju, ściana wydała mu się pusta.
Po krótkiej ciszy nowe natarcie wiatru zabrzmiało wzmożonym natężeniem, jakby s
żdżali z Rymszą Korelicze,
Upiekł się tam jak piskorz; a tych nie policzę,
Którym uszy obciąłem. Jeden tylko został,
Który dotąd ode mnie pamiątki nie dostał!
Rodzoniutki braciszek owego wąsala
Żyje dotąd, i z swoich bogactw się przechwala,
Zamku Horeszków tyka swych kopców krawędzią,
Szanowany w powiecie, ma urząd, jest sędzią!
Pan Tadeusz 73
Adam Mickiewicz
I Pan mu zamek oddasz? niecne jego nogi
Mają krew Pana mego zetrzeć z tej podłogi?
O, nie! Póki Gerwazy ma choć za grosz duszy
I tyle sił, że jednym małym palcem ruszy
Scyzoryk swój, wiszący dotychczas na ścianie,
Póty Soplica tego zamku nie dostanie!"
"O! - krzyknął Hrabia, ręce podnosząc do góry -
Dobre miałem przeczucie, żem lubił te mury!
Choć nie wiedziałem, że w nich taki skarb się mieści,
Tyle scen dramatycznych i tyle powieści!
Skoro zamek mych przodków Soplicom zagrabię,
Ciebie osadzę w murach jak mego burgrabię;
Twoja powieść, Gerwazy, zajęła mię mocno.
Szkoda, żeś mię nie przywiódł tu w godzinę no
. Jednak w głosie jego zabrzmiał tak głęboki smutek, iż Fiodor więcej nie nalegał.
- Przepraszam - szepnął.
Ksiądz Siecheń spojrzał chłopcu w oczy.
- Chcę być sam, moje dziecko - powiedział tonem usprawiedliwienia. - I ty także powinieneś być sam.
Fiodor długo patrzył za odchodzącym. Mrok szybko pochłonął jego sylwetkę. Dalej jednak stał, jakby spodziewał się powrotu proboszcza. Ucichł już odgłos kroków. Wiatr niósł szeroki szum lasu.
Powoli zawrócił Fiodor w stronę domu. Nim doszedł do ogrodzenia, poczuł przy nogach ciepły, kudłaty łeb.
- Podrostek! - zawołał cicho.
Schylił się i objął psa ramieniem. Ten przygarnął się do niego radośnie, wspiął mu się na piersi i szorstkim językiem lizał twarz.
- Podrostek - powtórzył Fiodor pieszczotliwie. - Stare psisko, mój stary... No, chodź!
Wstał i dopiero teraz, gdy zobaczył przed sobą ciemniejący w mroku zarys chaty, zdał sobie sprawę, że nie może wrócić do domu. Nie mógłby ani Taisie, ani Siemionowi spojrzeć w oczy, nie było dla nieg
|