|
|
Najlepsze aukcje!
NAPRAWA ODPALANIA TDI 1.9l, 2.5l (numer 372337571)
Przedmiotem aukcji jest naprawa problemu z odpalaniem na ciepłym silniku w samochodach z silnikami TDI 1.9 oraz 2.5l.
100% skuteczności naprawy!!!
Gwarancja!
Tel. 0 885 192 943
KOLOROWA woda z KRANU! HIT na ALLEGRO! (numer 372887504) ŚWIECĄCY PERLATOR | KOLOROWA WODAzimna woda świeci na niebiesko, ciepła woda świeci na czerwono ŚWIATOWA NOWOŚĆ: ŚWIECĄCY PERLATOR Czy nie znudziło ci się, że woda z kranu leci zawsze szaro-przeźroczysta? Czy można coś z tym zrobić i nadać jej fajne kolory, które przełamią monotonię korzystania z umywalki w łazience i zlewu w kuchni? ŚWIATOWA NOWOŚĆ: Gorąca woda świeci na czerwono a zimna woda świeci na niebiesko Wyrób na najwyższym poziomie. Nadaje się do wszystkich tradycyjnych bateri. W zależności od temperatury wody zmienia się jej kolor. Temperaturę wody możemy ocenić na pierwszy rzut oka. Produkt do każdej łazienki i kuchni. Zimna woda wylatując przez perlator świeci na kryształowo-niebiesko, przy ciepłej wodzie zmienia się na czerwoną. Zmiana koloru następuje przy około 37°C. Światełko wyłącza się po zakręceniu wody. Montaż dziecinnie łatwy bez użycia narzędzi: Odkręcić stary per...
Czas na kawały!
zakonnice
Jada zakonnice rowerami wiejsca sciezka i strasznie sie smieja. W koncu
przelozona nie wytrzymuje i mowi :
- Uspokojcie sie wreszcie, bo kaze wam pozakladac siodelka.
Hrabia opuszcza hotel i oddajac klucz mowi do recepcjonisty:
-Zas?a?em ?˘ko.
-To bardzo dobrze.
-Oj, nie ba?dzo.
Brezniew laduje w W-wie. Wita go salut honorowy. Huk przewala sie nad miastem.
Jakas babcia pyta przechodnia:
- Co to wojna?
- Nie, tylko Brezniew przylecial.
- To co? Nie moga go trafic od pierwszego razu?
Na egzamin z logiki studentka przyszla bardzo wydekoltowana i w mini
(podobno miala dziewczyna warunki). Myslala, ze pojdzie jej jak z platka.
Weszla do sali, profesor zadal jej kolejno trzy pytania, na ktore nie
znala oczywiscie odpowiedzi. Wdzieczyla sie za to strasznie, wiec w koncu
zdenerwowany profesor wpisal jej dwoje i wywalil za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytaja jak poszlo. Ona na to:
- Ten alfons wpisal mi dwoje!!!
Profesor uslyszal to przez uchylone drzwi, wybiegl na korytarz i poprosil
ja o indeks. Przepisal ocene na trzy i powiedzial:
- Moze i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.
Kilka malpoludow zmeczonych dluga wedrowka zrobilo sobie przerwe na odpoczynek.
Kilka polozylo sie na ziemi, a jeden wlazl na jakies drzewo czy cos takiego
(w kazdym razie byl wyzej niz reszta). Patrzy a tu ma reku taki fajny duzy
kamien. Patrzy w dol a tam siedzi sobie jego kumpel, tez malpolud. Pomyslal
chwile i lup! zrzucil kamien na glowe kolegi. Przez chwile byla cisza, ale
potem wszyscy zaczeli sie smiac. Taki oto byl pierwszy dowcip sytuacyjny
w dziejach ludzkosci.
Potem (pare tysiecy lat pozniej) poczucie humoru przeszlo potezna ewolucje.
Na przyklad piraci lubili robic taki dowcip. Jezeli nie podobal im sie jakis
facet to nacinali mu brzuch, wyciagali kawalek jelita i przybijali je do
masztu, a nastepnie podpalali delikwentowi portki (nie wiem czy slowo
spodnie bylo juz w uzyciu). Przy ogolnej wesolosci facet biegal po pokladzie
wypruwajac z siebie flaki. Weseli chlopcy byli z tych piratow!
A moze ktos zna jeszcze jakies dowcipy sytuacyjne?
ponoc gornicy pija na kaca sok z kiszonych ogorkow. Jontek przyniosl
do kopalni sloik takiego soku, zeby sobie po ciezkiej pracy w kopalni
popic, ale zeby nikt mu tego nie wypil zostawil kartke: "nich mi nikt
tego nie pije bo tu naplulem. Jontek." Po skonczonej pracy przychodzi na
kacu, chce sie napic, patrzy, a na kartce jest dopisane: "Jo tyz.
Froncek."
Dwoch gorali postanowilo sprawdzic ile ludzi jest w knajpie w Zywcu.
Uradzili, ze jeden bedzie wyrzucal gosci a drugi liczy. Tak tez zrobili:
Slychac brzek tluczonego szkla, okrzyk "O Jezu" a goral liczy:
- Roz,
Znowu okrzyk i
- Dwa
W pewnym momence brzek i wylatujacy mowi:
- Teroz nie licz bo to jo.
- Kochanie - mowi zaspanym glosem maz - wylacz telewizor, zapal
swiatlo i podaj mi herbate...
- To niemozliwe - jestesmy w kinie.
Stoi sobie gosc i regularnie co 10 sekund klaszcze w dlonie. Ktos sie
go pyta:
- Czemu klaszczesz?
Gostek odpowiada:
- Zeby odstraszyc slonie!
- Ale tu nie ma zadnych sloni!
- No widzisz? Dziala!
- Panie Rumian, czy mozna trzymac jaja w lodowce?
- Mozna, ale jak Pan ja zamknie?
Opisy gg!
A ja będę Twym aniołem Twą radością, smutkiem żalem!
chcesz miec pyte dorza podejc do niej z rorza
Młodości doświadczenia, a starości sił brakuje.
HWDP - Herflik W Dolinie Pajaców
siała baba mak i dostała 10 lat.
"Żyj Tak, By Po Twojej Śmierci, Twoji Przyjaciele Się Nudzili !!! "
Miłość jest pierwszą wśród nieśmiertelnych rzeczy
Insured by Mafia, you hit me- we hit you
Aniu moje serce bije dla ciebie!
dzisiaj kocham Cie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro :*
Strefa gracza...!
Trash Trash to program kwalifikujący się do gatunku trójwymiarowych strategii czasu rzeczywistego (RTS). Akcja gry rozgrywa się w post-apokaliptycznej przyszłości, wzorowanej na filmach takich jak Mad Max i świecie znanym z serii Fallout.Toy Story 2: Gra Akcji Kontynuacja przygód najpopularniejszej pary zabawkowych przyjaciół oparta na filmie Toy Story 2 z wytwórni Walt Disney. Pierwsza część filmu była pierwszą produkcją wykonaną całkowicie za pomocą komputerów, zamiast tradycyjną metodą rysowania poszczególnych klatek.
Wiedza powszechna!
abstrakcyjna sztuka,
abstrakcyjna sztuka, abstrakcjonizm, termin określający sztukę nie przedstawiającą świata rozpoznawalnych przedmiotów, oderwaną od obrazowania rzeczywistości; dzieło abstrakcyjne jest autonomiczną, odrębną rzeczywistością, zbudowaną z układów linii, form, barw lub brył. Tendencje do ujmowania rzeczywistości w formy abstrakcyjne były obecne w sztuce wielu środowisk i okresów, jednak dopiero w XX w. sz.a. stała się jednym z najważniejszych nurtów artyst. epoki. W sztuce abstrakcyjnej zarysowały się 2 podstawowe nurty: abstrakcja geom., polegająca na operowaniu różnorodnymi formami geom. i abstrakcja org., w której są stosowane formy nieregularne sugerujące kształty organiczne. Sztuka abstrakcyjna jest konsekwencją zapoczątkowanej w malarstwie eur. 2. poł. XIX w. stopniowej rezygnacji z wątków tematycznych; proces ten, narastając od impresjonizmu do kubizmu, przygotował grunt dla sztuki abstrakcyjnej W pełni świadome podjęcie problematyki abstrakc. wiązało się z działalnością teoret. ...Europa. Historia. Czasy antyczne.
Europa. Historia. Czasy antyczne. W starożytności Europa nie stanowiła jedności gosp. i kulturowej. Południe kontynentu, zachodnia Azja i północna Afryka tworzyły krąg wysoko rozwiniętej cywilizacji śródziemnomor., opartej na intensywnym i zróżnicowanym rolnictwie, gdzie rozwijały się miasta, rzemiosło użytkowe i artyst., blisko- i dalekosiężny handel, powstawały struktury państw., wprowadzono pismo oraz pieniądz. W Europie zwłaszcza Grecja osiągnęła w I tysiącl. p.n.e. wyjątkowy poziom rozwoju cywilizacji (sztuka, literatura, filozofia, formy ustroju polit., nauki mat.-przyr.), która po podbojach w IV w. p.n.e. Aleksandra III Wielkiego promieniowała na całą wschodnią część rejonu śródziemnomor. i Azję po granice Indii (hellenizm). Zachodnią, środkową i północną Europę zamieszkiwały stosunkowo prymitywne ludy celtyckie, germańskie, słow. i bałtyckie, wschodnią Europę gł. irańskie (Scytowie, Sarmaci) oraz ugrofińskie; świat określany przez Greków jako barbarzyński”...
Encyklopedia!
BARBADOS Barbados
państwo w Ameryce Środk., położone na wyspie B. na O. Atlantyckim, w archipelagu Małych Antyli; pow. 431 km2; 280 tys. mieszk. (2007); stol. Bridgetown 99 tys. mieszk.; j. urzędowy angielski, w użyciu bajan; jednostka monetarna 1 dolar Barbados = 100 centów; PNB na 1 mieszk. 19 700 dol. (2007).LAOS Laos
Laos, świątynia w Luang Prabang
państwo śródlądowe w płd.-wsch. Azji, na Płw. Indochińskim; graniczy od północy z Chinami, od wschodu z Wietnamem, od płd.-zachodu z Kambodżą, Tajlandią, Myanmarem; pow. 236 800 km2; 5,7 mln mieszk. (2002); stolica Vientiane - 199 tys. mieszk.; gł. miasta: Sawannakhet, Luang Prabang, Paksé; j. urzędowy - lao, nadto franc., chiński, wietnamski; waluta 1 kip = 100 atów; PKB na 1 mieszk. 1800 dol. (2002).
Wielka literatura!
nie gadatliwi.
Hrabia na kwiatek dumne opuszczał wejrzenie,
A Tadeusz ukradkiem spozierał w kieszenie,
Czy ów kluczyk nie uciekł; ręką nawet chwytał
I kręcił kartkę, której dotąd nie przeczytał.
Sędzia Podkomorzemu węgrzyna, szampana
Pan Tadeusz 138
Adam Mickiewicz
Dolewał, służył pilnie, ściskał za kolana,
Ale do rozmawiania z nim nie miał ochoty
I widać, że czuł jakieś tajemne kłopoty.
Przemijały w milczeniu talerze i dania;
Przerwał nareszcie nudny tok obiadowania
Gość niespodziany, szybko wpadając - gajowy;
Nie zważał nawet, że czas właśnie obiadowy,
Podbiegł do Pana; widać z postawy i z miny,
Że ważnej i niezwykłej jest posłem nowiny.
Ku niemu oczy całe zwróciło zebranie;
On, odetchnąwszy nieco, rzekł: "Niedźwiedź, Mospanie!"
Resztę wszyscy odgadli: że zwierz z m a t e c z n i k a
Wyszedł, że w Zaniemeńską Puszczę się przemyka,
Że go trzeba wnet ścigać, wszyscy wraz uznali,
Choć ani się radzili, ani namyślali.
Spólną myśl widać było z uciętych wyrazów,
Z ge
miany:
Już był w połowie rzeczy, gdy ruch niespodziany
Wszczął się na końcu stoła: jedni coś postrzegli,
Wskazują palcem, drudzy oczyma tam biegli,
Aż wreszcie wszystkie głowy, jak kłosy schylone
Wstecznym wiatrem, w przeciwną zwróciły się stronę,
W kąt.
Z kąta, kędy wisiał portret nieboszczyka,
Ostatniego z rodziny Horeszków, Stolnika,
Z małych drzwiczek, ukrytych pomiędzy filary
Wysunęła się cicho postać na kształt mary.
Pan Tadeusz 228
Adam Mickiewicz
Gerwazy! Poznano go po wzroście, po licach,
Po srebrzystych na żółtej kurcie Półkozicach.
Stąpał jako słup prosto, niemy i surowy,
Nie zdjąwszy czapki, nawet nie schyliwszy głowy;
W ręku trzymał błyszczący klucz, jakby puginał,
Odemknął szafę i w niej coś kręcić zaczynał.
Stały w dwóch kątach sieni, wsparte o filary,
Dwa kurantowe, w szafach zamknięte zegary;
Dziwaki stare, dawno ze słońcem w niezgodzie,
Południe wskazywały często o zachodzie;
Gerwazy nie przybrał się machinę naprawić,
Ale bez nakręcenia nie chc
rzestał się bać.
- Wszystko jedno. Którędy chcesz.
- Ja w ogolę nie chcę. To ty chcesz. Proszę, którą drogą?
Popatrzył na mnie dziwnie, popukał się palcem w czoło westchnął i uczynił gest brodą.
- W lewo. I na prawo. Nie wiem, jak tu można znaleźć inną drogę, jest tylko jedna...
Warsztat wulkanizacyjny pojawił się przede mną, Ziemiański powinien być obok. Mignęło mi w głowie nagłe odkrycie, nareszcie zrozumiałam, skąd bierze się niepojęte powodzenie idiotycznej imprezy i ślepota męża, który nie poznaje własnej żony. Ta Basieńka rzeczywiście przyzwyczaiła go do wszelkich bredni i wygłupów i zastępować ją można w dowolny sposób, byle tylko zachować zewnętrzne podobieństwo. Rzeczywiście, nic go z mojej strony nie zdziwi...
Zatrzymałam się, mąż sięgnął do tyłu po rulon i wysiadł, każąc mi zaczekać. Wszedł na podwórze, przed którym akurat stałam, co wskazywało, że podjechałam dokładnie pod Ziemiańskiego, sama o tym nie wiedząc. Taksówka z pijakiem w środku wyprzedziła mnie wreszcie i
|