|
|
Najlepsze aukcje!
Nowoczesne biurko szklane (czarne) (numer 372023374)
Telefon: (022)398 75 91
e-mail: allegro@clements.pl
Po zakończeniu aukcji proszę jedynie o potwierdzenie wygranej i określenie w e-mailu wybranej opcji wysyłki. Towar wysyłam najpóźniej na drugi dzień po wpłacie pieniędzy na konto. Jeśli przesyłka ma być wysłana za pobraniem, bardzo proszę o powiadomienie nas o tym wysyłając maila z taką informacją.
Wpłata na konto lub płatność przy odbiorze.
Do każdego zakupionego u nas przedmiotu dołączamy paragon, na życznie faktura VAT.
wpłata na konto: 23 złpłatność przy odbiorze: 27 zł
Przedmiotem aukcji jest nowoczesne biurko szklane.
Blat wykonany z wysokiej jakości lakierowanego szkła hartowanego, stelaż aluminowy również lakierowany.Wymiary: 80x55x75,5 cm Waga: ok 20 kg
Kliknij na zdjęcia aby je powiększyćBiurko dostarczamy niezłożone (do samodzielnego montażu).
Zapraszmy na...OCZKO WODNE T-17 *** PRODUCENT *** (numer 374505047)
*** LAMINATY POLIESTROWE ***
*** CZESŁAW HOPPE ***
&n...
Czas na kawały!
Spotyka sie Ajax z Cilitem.
- Wiesz, ze Pan Proper umarl ?
- Tak, a na co?
- Zarazil sie Cifem !
Jedzie sobie Arab przez pustynie na wielbladzie. Nagle wielblad
stanal i ani rusz nie chce isc dalej. Zrozpaczony Arab, probuje
bata, perswazji - wszystko na nic. Wielblad stoi i nie chce
isc ani kroku.
Co bylo zrobic. Arab zsiadl z wierzchowca zaczal go pchac.-
Ciezko mu to szlo ale jakos go dopchal do najblizszej oazy.
Tam , pod palma ujrzal baraczek a na nim napis :
CAMEL SERVICE Ltd
Uradowany wielce wszedl do srodka. Na spotkanie wyszedl mu
brodaty mechanik w poplamionym smarami kombinezonie.
Obejrzal dokladnie wielblada i zawyrokowal :
" W tym typie wielbladow, jest to czesta usterka. Ale zaraz
zreperujemy " . Po czym zwrocil sie do pomocnika " Jozek,
wprowadz gada na kanal !" . Gdy Jozek wykonal
polecenie mechanik zszedl po stopniach na dol obejrzal
wielblada od spodu i zakomenderowal " Podaj no mi klucz
francuski " a otrzymawszy go z calej sily uderzyl nim zwierzaka
w jadra.
Wielblad zawyl rozpaczliwie, wyrwal sie z warsztatu i z obledem w oczach
po...
- Dlaczego w Starachowicach nie ma domow wyzszych niz dwu pietrowe?
- Z trzeciego pietra Wachock widac.
Rozmawiaja dwa przedszkolaki:
- Ile masz lat tsy cy piec
- Nie wiem
- A dupcys?
- Nie!
- Eeee to mas tsy.
- Death is the highest priority non-maskable interrupt.
Dla niezbyt bieglych w jezykach obcych:
- Smierc jest przerwaniem niemaskowalnym o najwyzszym priorytecie.
Ty sie smiej, ja autentycznie ostatnio slyszalem w biurze maklerskim
BDK w Lublinie taki dialog:
Klient: Panie, a jakie macie akcje?
Makler: Rozne.
Klient: A jaka mam wybrac, cos by mi pan doradzil?
Makler: Najlepiej taka, ktora nie jest zbyt droga i drozeje.
Klient: (chwila zastanowienia) Wie pan co? Daj mi pan ze 200 WIG-ow.
Dwoch milicjantow obserwuje psa lizacego
sobie jaja. "Chcialbym umiec to robic" wzdycha jeden.
"Czys ty zwariowal, pies cie pogryzie!"
W szkole u Jasia bylo malowanie. Pani nauczycielka w ramach zajec z
plastyki chciala sprawdzic czy dzieci maja zmysl plastyczny. Wiec pyta
sie dzieci jak by pomalowaly klase. Dzieci opowiadaja swoje wizje klasy
po malowaniu. Doszlo do Jasia, wiec mowi:
- w zasadzie to podoba mi sie tak jak jest, tylko na srodku sciany
pierdolnalbym szlaczek.
Po tych slowach nauczcielka zlapala sie za glowe i mowi do Jasia:
- Jasiu jutro widze cie tu z ojcem.
Na drugi dzien Jasiu przychodzi do szkoly z ojcem. Nauczycielka
zrelacjonowala mu wiec tresc wczorajszej lekcji:
".. i na koncu mowi ze na srodku sciany pierdolnalby szlaczek."
Ojciec popatrzyl na sciane i mowi:
- Ma pani racje, rzeczywiscie chujowo.
Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, sikam alkoholem.
- Dziwne - mowi lekarz biorac do reki szklaneczke. - Prosze tu
nasikac.
Po chwili lekarz wacha napelniona szklaneczke i stwierdziwszy, ze
pachnie alkoholem wypija jej zawartosc.
- Nieprawdopodobne! Prawdziwy alkohol! Sprobujmy jeszcze raz!
Po raz drugi szklaneczka napelnia sie, a lekarz wypija jej zawartosc.
- Wie pan co? No to na trzecia nozke!
Facet :
- O, nie! Tym razem, to juz z gwinta!
Przychodzi corka do matki i mowi :
- Mamusiu , jestem w ciazy !
- Dziecko , a gdzie ty mialas glowe ?
- Pod kierownica , mamusiu .
Opisy gg!
m.zych powiedział\\
kinkiet - zwis jednoramienny
Nie płaczcie nad moim grobem, bo mnie tam nie ma!!!
Komm nach hause kinder machen
zrAnIOnA mIłOść mOżE bYć gOrszA Od nIEnAwIścI...
ZatrzymajSięISpójrzJakiTenŚwiatPięknyJest!! :)
MojeSerceBijeDlaCIEBIEiNiechTakNawetBędzieGdySięZnajdziemyWNiebie....
HWDP- Hugo wraca do polsatu
Miłość ogranicza naturalną wrogość między kobietą i mężczyzną
\r\nJeśli rzuci cię...Kopnij w dupe i powiedz
Strefa gracza...!
Possession Possession to gra utrzymana w konwencji survival horroru, w przeciwieństwie jednak do obecnych na rynku pozycji tego gatunku, tym razem to właśnie gracz staje po stronie nieumarłych. Wcielamy się w postać o imieniu Enslaver, opętanego manią zabijania psychopaty, który niegdyś był człowiekiem. Poddany serii przerażających eksperymentów stał się zombie, a teraz jego jedynym pragnieniem jest zemsta. Wykorzystując swoich sprzymierzeńców chodzące trupy pragnie zrównać z ziemią miasto i odnaleźć ludzi, którzy zrobili z niego, to czym jest teraz. Rzeź jest jego sprzymierzeńcem, wszak każdy mieszkaniec metropolii, który padnie dzięki zombie, szybko wcieli się w szeregi nieumarłej hordy.The Sims Will Wright, twórca słynnej serii gier strategicznych SimCity, postanowił stworzyć symulację w najdrobniejszych szczegółach oddającą zwyczajne ludzkie życie. W grze The Sims przejmujemy kontrolę nad poczynaniami rodziny Simów, decydując o wszystkich aspektach ich egzystencji. Ustalamy ich miejsce zamieszkania i standard wyposażenia domu, wybieramy pracę i określone zajęcia decydując o przyszłej karierze. Wyłącznie od nas zależy czy ich żywot będzie łatwy i spokojny, czy potoczy się w kierunku zbrodni.
Wiedza powszechna!
Rzym starożytny. Historia.
Rzym starożytny. Historia. Okres archaiczny. Obszar m. Rzymu był zasiedlony od epoki brązu (XVI w. p.n.e.). Na początku epoki żelaza (XIX w.) istniało już kilka osad należących do plemienia Latynów, którzy zamieszkiwali równinę Lacjum między Tybrem, M. Tyrreńskim a środkowymi Apeninami. W poł. VIII w. na obszarze Lacjum zaczęły powstawać miasta-państwa (koncentracja ludności w silnie umocnionych ośr.). Mieszkańcy jednej z osad założyli swe miasto (łac. urbs) na wzgórzu zw. Palatyn, nadając mu nazwę Roma (Rzym); niedawno odkryty najstarszy mur na Palatynie, datowany na ok. 730720 p.n.e., potwierdza tradycyjną datę założenia Rzymu (między 753 a 747 lub 728). Wkrótce potem Rzym zjednoczył się z osadą na Kapitolu i Kwirynale, zamieszkaną przez Sabinów, przybyszów z Apeninów. Oba wydarzenia założenie miasta oraz połączenie się Rzymian i Sabinów były treścią 2 mitów o założeniu Rzymu, których bohaterem był Romulus [Rzymianin], półlegendarny król-założ...Polska. Film
Polska. Film HISTORIA Okres 18961918. Pierwsze pokazy wynalazku braci A. i L. Lumière'ów na ziemiach pol. odbywały się 1896 w Warszawie i Krakowie. Pierwszymi pol. realizatorami film. na przeł. XIX i XX w. byli: konstruktor i wynalazca pleografu K. Prószyński, filmujący krótkie scenki rodzajowe z życia codziennego Warszawy (Ślizgawka w Łazienkach), oraz B. Matuszewski, który jako operator firmy Lumière realizował krótkie filmy dokumentalne (m.in. z wizyty cesarza Wilhelma II w Peterhofie 1897); wielkie zasługi dla rozwoju techniki film. położyli m.in. J. Szczepaniak (fotografia i kinematografia barwna) i J. Popławski (nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne kamery zdjęciowej oraz aparatu projekcyjnego); jednym z pionierów pol. kina był W. Krzemiński, współzałożyciel (wraz z bratem, Antonim) pierwszego stałego kina w Polsce (1899 w Łodzi). Na przeł. 1901 i 1902 utworzono pierwszą pol. wytwórnię filmów i aparatów Prószyńskiego p.n. Tow. Udziałowe Pleograf; łączy się z ni...
Encyklopedia!
TYBETAŃSKA SZTUKA Tybetańska sztuka, tanka, sztandar przedstawiający mandalę z postacią boską w centrum
ukształtowana pod wpływem sztuki płn.indyjskiej, nepalskiej i chiń., związana ściśle z religią; od V w. p.n.e. do VI w. n.e. w zach. części kraju rozwijała się kultura megalitów; rozwój od VII w. (zjednoczenie plemion tybetańskich, panowanie króla Srong-tsan Gam-po, wprowadzenie buddyzmu), powstają świątynie, klasztory, pałac w Lhasie (VII w.); malowidła ścienne i rzeźby pod wpływem nepalskim, a gł. indyjskim; z tego okresu wyróżnia się inkrustowany klejnotami posąg Buddy w świątyni Dżo-wo-khang-w Lhasie (VII w., dar dla Srong-Tsan Gam-po od jego chińskiej żony); w architekturze wykształcają się stopniowo odrębne cechy (np. odmienne aniżeli w Indiach czy Nepalu formy stupy, zw. czorten); rozwija się rzeźba odlewana w brązie (małe i średniej wielkości figurki o tematyce rel.). Rozkwit sz.t. przypada na XVII-XIX w. (dominują wpływy chiń.); ok. 1694 w Lhasie dla piątego dalajlamy jako zimowa rezydencj...WILNO Wilno
Wilno, kościół św. Anny
stolica Litwy, nad rz. Wilią; 544 tys. mieszk. (2004) - ok. 51% Litwinów, 20% Rosjan, 19% Polaków, 5% Białorusinów; po Kownie największy w kraju ośr. przem. (maszynowy, elektrotechn., włókienniczy, skórzany, chem., spoż., drzewny, materiałów bud., papierniczy); węzeł komunikacyjny; lotnisko międzynar.; uniw. (od 1579), konserwatorium, 4 inne szkoły wyższe; Litewska Akad. Nauk (zał. 1941); 20 inst. naukowych; biblioteki (Uniwersytecka, Narodowa - po 4,4 mln tomów i in.); Filharmonia Narodowa; muzea (m.in. A. Mickiewicza), Etnografii, Sztuk Pięknych, Rzemiosła Artystyczngo; wytwórnia filmów (1949 przeniesiona z Kowna); parki (Bernardyński i in.); cmentarze (na Rossie, Bernardyński z 1810, na Antokolu z początku XIX w.); pozostałości Zamku Górnego - Baszta Giedymina z XIV-XV w.; resztki murów obronnych z początków XVI w. (m.in. Ostra Brama, brama Subocz ze zrekonstruowanym barbakanem); katedra (fundacji Władysława II Jagiełły i wielkiego księcia Witolda w...
Wielka literatura!
ż z ciebie tchórz!
Wahał się chwilę.
- Daj świecę - mruknął wreszcie.
Powoli zszedł na dół. Anna zbiegła za nim i znikła w swoim pokoju. Przed samymi drzwiami zatrzymał się.
- Kto tam?
- Swój - odpowiedział znajomy głos.
Postawił świecę we wnęce ściany i w jednym ręku trzymając rewolwer, drugą odsunął ciężką żelazną sztabę.
Na dworze stał ksiądz Siecheń.
- Ksiądz proboszcz! - zawołał zdumiony.
- Zbudziłem pana, prawda? Przepraszam... ale tak się złożyło... Można wejść?
Uczynił ręką zapraszający gest. Ksiądz Siecheń wszedł do środka. Litowka zamknął drzwi i wziąwszy świecę, obrzucił niespodziewanego gościa przeciągłym spojrzeniem.
- Wolno spytać, co księdza dobrodzieja sprowadza o tak późnej godzinie w moje grzeszne progi?
Proboszcz zdjął kapelusz. Wyglądał na bardzo znużonego, twarz miał zgaszoną, oczy podsiniałe.
- U pana mieszka pewna kobieta, tak? Nie wiem, jak się nazywa, a wygląda... ciemna, zdaje się, blondynka, niemłoda już... zgaduje pan, o kim mówię?
Litowka skin
i przede mną.
- Tam, gdzie powinno być - powiedziałam z irytacją. - A jak nie, to gdzie indziej. Masz oczy i możesz sobie sam poszukać.
Mąż spojrzał ponuro, zawahał się, chciał coś powiedzieć, ale zrezygnował. Wzruszył ramionami i wycofał głowę.
Dokończyłam zmywania i przystąpiłam do szukania żelazka. Co, u diabła, Basieńka mogła z nim zrobić? Może również wyrzuciła je za okno, tak jak talerze, i teraz leży gdzieś tam w ogródku, rdzewiejąc...? Cokolwiek z nim uczyniła, powinnam to wiedzieć, ponieważ Basieńka to ja.
Mąż zaniechał zadawania mi głupich pytań i szukał również, usiłując te poszukiwania ukryć przede mną. Z równą starannością usiłowałam swoje ukryć przed nim. Obydwoje poświęciliśmy się jednakowym wysiłkom, aż pod wieczór żelazko przybrało monstrualne rozmiary i wypełniło świat.
Badając po raz dwudziesty zakamarki kuchni usłyszałam, jak mąż wszedł do przedpokoju i zaczął grzebać w szafce pod klatką schodową. Postanowiłam go przeczekać. Rumor rozlegał się dosyć długo, wre
ie widział, i co panu Palanowskiemu do łba strzeliło, żeby płacić za to ciężkie pieniądze?! Co ma do tego romans, nie, odwrotnie, co ma ten facet do romansu, co go obchodzą moje gachy, skoro nie jest mężem?! Nie moje, tylko Basieńki... Wszystko jedno. Do czego może służyć taki dziwaczny, niepojęty kant? Czy ja się przypadkiem nie wrąbałam w jakiś straszliwy szwindel, którego sedna nie potrafię dojrzeć, a który grozi mi potężnym, nieuchronnym niebezpieczeństwem...?
Za co właściwie pan Palanowski zapłacił mi pięćdziesiąt tysięcy złotych...?
*
Późną nocą zakończyłam przeszukiwanie szuflad, półek i szaf, nie osiągnąwszy zamierzonego celu. Celem były zdjęcia. Jakiekolwiek zdjęcia, amatorskie albo urzędowe, takie, które każdy robi sobie co najmniej parę razy w życiu. Niemożliwe, żeby pan tego domu nie posiadał ani jednej fotografii!
Sytuacja wydawała mi się do tego stopnia niedorzeczna, że bez dowodów rzeczowych nie mogłam w nią uwierzyć. Zbyt trudno było mi wyobrazić sobie, że pan Palan
|